Rzeczy, które nie tracą na wartości – TOP 7 mikro inwestycji

[Głosów: 13   Average: 4.9/5]

Co kupić, żeby nie stracić? Które przedmioty możemy traktować jako inwestycje? Dzisiaj porozmawiamy o przedmiotach, których kupno można traktować jako lokatę kapitału a dość często jako mikro inwestycje. Inwestycje, które w przyszłości mogą uratować Ciebie w trakcie kryzysu. Tego małego lub tego większego.

Zacznijmy od tego, że w dzisiejszych czasach wszechobecnego konsumpcjonizmu mamy zwyczaj wydawać pieniądze na prawo i lewo. Bardzo często są to nie nasze pieniądz. Pochodzą one z kredytów lub pożyczek. Kolejny iPhone lub konsola na raty? Czemu nie! Ten pierwszy oczywiście, możemy traktować jako narzędzie pracy a drugi jako należącą się nam rozrywkę. Zastanówmy się jednak nad kilkoma faktami. „Utopione” pieniądz w doraźne przyjemności zawsze są naszym kosztem. Kolejne gry na konsolę, kolejne edycje nowych smartfonów. Co gorsza gdy dodatkowo bierzemy je na raty. Niedość, że taki produkt kosztuje nas dużo więcej niż założona i tak wysoka cena rynkowa to pewnym czasie, każdy z tych przedmiotów dąży wartością do przysłowiowego zera.

Dlatego warto zadać sobie pytanie czy istnieją przedmioty, których wartość z czasem nie spada i czy ich przyszła wycena może być na tyle atrakcyjna, że z czasem staną się częścią naszego portfela inwestycyjnego/emerytalnego.

Poznajcie nasze Top7 przedmiotów, na których nie stracicie a dodatkowo możecie zyskać!

7 miejsce – Srebro

Realna alternatywa dla systemu monetarnego. Metal szlachetny, którego wartość nigdy nie spadnie do zera z kilku powodów. Jest metalem o niezwykłych właściwościach, szeroko stosowany w przemyśle dlatego jego obecna wycena jest dość niska. Nie warto inwestować w srebro w wyrobach jubilerskich. Po pierwsze są to głównie mieszanki po drugie wartość metalu zjadają marże producentów. Najlepszą inwestycją jest zakup 1 uncjowych monet bulionowych. Ich wartość jest najbardziej zbliżona do aktualnego kursu. Największym minusem lokowania pieniędzy w srebro jest, że z automatu obciążone jest ono 23% podatkiem vat. Nie mniej jednak zakup 1 uncjowej monety bulionowej może w przyszłości okazać się niezłą inwestycją. Wszystko uzależnione jest od kursów metalu i wartości dolara.

Najlepiej inwestować w popularne monety bulionowe takie jak: Kanadyjski Liść Klonowy (Maple Leaf), Wiedeńscy Filharmonicy czy Amerykański Orzeł. W latach 2012 ceny 1 uncjowych monet wyceniane były w okolicach 120 zł. Dzisiaj te same możemy nabyć w okolicach 70 zł. To dobry czas na zakupy.

6 miejsce – Złoto

Dokładnie ta sama sytuacja jak przy srebrze. Z tym, ze wymagająca większych środków początkowych. Nie inwestujemy w biżuterię ani żadne inne wyroby pochodne. tym bardziej nie inwestujemy w tzw. papierowe złoto, którego fizycznie nie zobaczymy na oczy (ach ten Amber Gold). Kupujemy w zależności od naszych możliwości finansowych małe sztabki lub monety. Najbardziej opłacalną opcją względem kursu są zakupy monet 1 uncjowych (podobnie jak przy srebrze). Lepiej jednak zainwestować miesięcznie 250 zł w 2 gr złota niż w kolejną grę na konsole (prywatna opinia autora). Odwiedzajcie również lokalne skupy złota w celu aktualizacji wiedzy dot. aktualnych cen na rynku.

Podobnie jak w przypadku srebra polecamy zakup najpopularniejszych, przez co najlepiej rozpoznawalnych monet: Krugerrandy, Amerykańskie Orły czy Dukaty Austriackie.

5 miejsce – Stare zegarki mechaniczne

Zakup nowego zegarka podobnie jak zakup nowego samochodu obciążony jest automatycznym spadkiem wartości. Oczywiście nie jest tak jeżeli mówimy o limitowanych seriach renomowanych producentów. Zakładając jednak sytuację, że nie chcemy mrozić kilku lub kilkunastu tysięcy w zegarki, których nie będziemy nosić, proponujemy alternatywę. Zakup starszych, zegarków mechanicznych. Mechanicznych, czyli takich, które swoje działanie zawdzięczają nakręcaniu. W chwili obecnej takie małe dzieła sztuki poszukiwane są na rynku przez kolekcjonerów oraz fascynatów stylu vintage. Zakup marek popularnych w PRL takich jak Atlantic i Delbana jeszcze około 10 lat temu wiązał się z wydatkiem nie przekraczającym 200-300 złotych. Dzisiaj trudno znaleźć model w cenie niższej niż 500-700 złotych w przypadku popularnych Atlanticów. Na korzyść tej inwestycji przemawia coraz mniejsza ilośc tych zegarków. Poza tym to świetne hobby. Na początku nie trzeba inwestować ogromnych środków.

Warto zainteresować się również radzieckimi zegarkami mechanicznymi. Aby zwiększyć wiedzę w tym temacie warto poszukać grup na Facebooku. Ten rynek się stale zwiększa. Poza tym, kto nie lubi ponosić sobie fajnego zegarka na ręce!

4 miejsce – Przedmioty kolekcjonerskie

Tutaj mamy prawdziwe eldorado. Słowo klucz: wiedza i wąska specjalizacja. Oglądając popularne programy w telewizji wiecie, że można zarobić krocie na na starych rzeczach, które wykazują wartości kolekcjonerskie. Kolekcjonerskie czyli jakie? Najlepiej nieużywane, zamknięte i w takiej formie jakiej były w dniu zakupu. Tutaj mamy szerokie spektrum: od zabawek takich jak klocki lego, zabawki z PRLu, lub komiksy po standardy takiej jak znaczki, numizmaty. Bardzo ciekawym trendem w przyszłości mogą okazać się zapomniane już trochę – karty telefoniczne. W szczycie kolekcjonerskim potrafiły kosztować niezłe pieniądze. Od kiedy stały się nieużytkowym reliktem większość z nich wylądowała w koszach na śmieci. To czy w przyszłości będą znowu coś warte zależy od wielu czynników. Jedno jest pewne. Z dnia na dzień ich liczba jest coraz mniejsza, a bądź co bądź podobnie jak stare widokówki z czasem zaczną zyskiwać wartość historyczną. W chwili obecnej możecie je kupić za grosze!

3 miejsce – Sztuka

Ciężki i trudny rynek. Co jednak stoi na przeszkodzie, żebyście wolny czas poświęcili na takie hobby? Rynek, który lubi spekulacje lubi również duże pieniądze. Nie wiem czy można sztuką nazwać fajansiarskie rybki z PRL, które kiedyś stały na każdej komodzie. Dzisiaj warte są niezłe pieniądze. Podobnie z obrazami. Kto wie co leży na waszym strychu lub głęboko przywalone rowerami w piwnicy Waszych dziadków. Jedno jest pewne. Sztuka to również sztuka inwestycji. Jesteście dobrymi marketerami? Stwórzcie hype na danego artystę! Pół żartem, pół serio. Temat warty uwagi.

Początkowe inwestycje w różne standardy, np. PRL nie muszą wiązać się w wygórowanymi kwotami. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

2 miejsce – Alkohole

Temat dobry do śmieszkowania. W końcu ile to my wszyscy przez całe swoje życie zainwestowaliśmy w ten popularny produkt. A jeżeli podejdziemy do tego w trochę w innym stylu? Nie będę pisał o winach, które wymagają specjalnych lodówek i obracania. Nie będę pisał o beczkach whisky oraz wyszukanych single cask. Na początku ustalmy, że obrót alkoholami w naszym kraju bez specjalnych zezwoleń jest po prostu nielegalny. Z drugiej strony inflacja ostatnie lata jest bardzo łagodna dla tego typu produktów. Więc co to za inwestycja? Jedno jest pewne. Rynek, chociaż dość płytki – istnieje. Alkohole, szczególnie destylaty mają to do siebie, że poza tzw. podatkiem dla aniołów potrafią być długotrwałe. Nie wymagają szczególnie wrażliwych warunków do przechowywania i co najzabawniejsze ciekawe zawsze znajdziecie chętnych do konsumpcji. Warto przemyśleć temat, szczególnie, że powoli zaczyna rozwijać się wewnętrzny rynek kolekcjonerski.

Sprawdźcie proszę w wolnej chwili ceny tzw. “młodego ziemniaka”. Wódki produkowanej w limitowanych seriach oraz ilościach przez polskiego producenta – Polmos Siedlce (Chopin Vodka).

1 miejsce – Wiedza, kontakty i czas

Wyświechtane hasło? Spróbujcie być dobrzy w tym co robicie na codzień bez odpowiedniej wiedzy. Spróbujcie robić na codzień interesy lub wymieniać się wiedzą bez kontaktów. Spróbować możecie. Nic z tych rzeczy nigdy nie straci na swej wartości. Wręcz przeciwnie. Wartość tych rzeczy będzie tylko rosła i pomagała Wam w codziennym funkcjonowaniu. Mniej czasu na Instagramie, więcej w poszukiwaniu wiedzy. Mniej czasu przed telewizorem, więcej na kontaktach z bliskimi lub potencjalnymi partnerami biznesowymi.

Czas jest ograniczony, więc podobnie jak złoto i srebro ma swoją wartość, z tą różnicą, że jest najcenniejszy. Rozwijana w czasie wiedza oraz kontakty nigdy nie będą warte 0. W przeciwieństwie do iPhone 2, na którego kiedyś wydaliście około 3000 zł.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o